środa, 5 marca 2014

Oszczędzanie dla uczniów.

W 2013 roku do programu Szkolnych Kas Oszczędności prowadzonego przez PKO Bank Polski dołączyło ponad 1000 nowych szkół. Łącznie w ramach SKO oszczędzają już uczniowie z prawie 4,6 tys. placówek, czyli co trzeciej szkoły podstawowej.

Szkolne Kasy Oszczędności PKO Banku Polskiego to największy i najstarszy program edukacji finansowej w Polsce. Od pokoleń zachęca najmłodszych do oszczędzania i zdobywania wiedzy z zakresu finansów. Dzięki zmianom w formule dokonanym na początku 2012 roku program stał się jeszcze bardziej atrakcyjny zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli czy rad rodziców.

W całym 2013 roku SKO dynamicznie się rozwijało. Liczba uczniów korzystających z internetowych rachunków w ramach nowego SKO powiększyła się w tym czasie prawie dwukrotnie, przekraczając poziom 150 tysięcy. Autorskie blogi dotyczące oszczędzania na dedykowanej platformie SzkolneBlogi.pl prowadzi już prawie 500 szkół. Ponad 20 tys. nowych fanów zyskał też profil „Szkoła Oszczędzania”, czyli grupa SKO na portalu Nasza Klasa (www.nk.pl/sko), licząca już ponad 74 tys. osób. Najbardziej zaangażowani w SKO nauczyciele oraz najaktywniejsze szkoły są regularnie nagradzani przez PKO Bank Polski. Łączna wartość przyznanych im w 2013 roku nagród pieniężnych i rzeczowych przekroczyła 1 milion złotych.

- Ogromne zaangażowanie PKO Banku Polskiego w edukację finansową daje dzieciom możliwość nauki przedsiębiorczości, systematyczności i odpowiedzialności. Nowoczesne Szkolne Kasy Oszczędności są odpowiedzią na rosnącą świadomość rodziców, którzy chcą zadbać o edukację ekonomiczną swoich dzieci, tak by w dorosłym życiu poradziły sobie z zarządzaniem finansami. Nie do przecenienia jest również rola szkół i nauczycieli-opiekunów SKO, bez wsparcia których byłoby to znacznie trudniejsze – podkreśla Małgorzata Kocoń, Dyrektor Biura Młodego Klienta w PKO Banku Polskim.

Stworzony przez PKO Bank Polski serwis bankowości internetowej dla najmłodszych www.sko.pkobp.pl jest pierwszym tak kompleksowym, zrozumiałym, bezpiecznym i atrakcyjnym graficznie dla dzieci tego typu rozwiązaniem. Serwis umożliwia uczniom m.in. sprawdzanie stanu środków, historii oszczędzania, planowanie oszczędności i wyliczanie potencjalnego zysku, a także zakładanie wirtualnych skarbonek i zdobywanie specjalnych odznak. SKO Konto Ucznia w ramach zrewitalizowanych Szkolnych Kas Oszczędności jest dedykowane uczniom w wieku 6-13 lat. Prowadzone jest bezpłatnie, a zgromadzone na nim środki są atrakcyjnie oprocentowane. Oprocentowanie jest zmienne; obecnie przy oszczędnościach poniżej 2 500 PLN wynosi 4,5% w skali roku, a dla oszczędności powyżej 2 500 PLN – 2% w skali roku.

W ramach programu Szkolnych Kas Oszczędności PKO Bank Polski prowadzi szeroko zakrojoną edukację finansową – zarówno wśród dzieci, jak i rodziców oraz nauczycieli. Bank zapewnia tym ostatnim wsparcie merytoryczne, dostarczając im pomoce dydaktyczne w postaci scenariuszy lekcyjnych, które zostały objęte honorowym patronatem Ministra Edukacji Narodowej i 11 kuratorów oświaty z całej Polski.

Zrewitalizowane Szkolne Kasy Oszczędności są regularnie doceniane przez ekspertów i rynek. W 2013 roku SKO zostało nagrodzone m.in. tytułem „Projekt Roku” w ramach VII Kongresu Gospodarki Elektronicznej, zajęło II miejsce w konkursie Złoty Bankier w kategorii „Najbardziej innowacyjny produkt 2012 roku”. Jury doceniło Szkolne Kasy Oszczędności za nowoczesną formę produktu, która przygotowuje najmłodszych użytkowników usług bankowych do sprawnego poruszania się w świecie wirtualnego pieniądza. Ponadto internetowy serwis SKO zdobył Brązowe Szpalty za estetykę serwisu internetowego SKO, wartość edukacyjną oraz spójność komunikacji.

PKO Bank Polski towarzyszy milionom klientów na kolejnych etapach ich życia, odpowiadając na ich zmieniające się potrzeby. W lipcu 2013 roku Bank wprowadził do oferty pierwsze w Polsce i prawdopodobnie jedno z pierwszych na świecie konto dla dzieci poniżej 13. roku życia z dostępem do serwisu internetowego. Oferta PKO Junior jest kolejnym, unikalnym elementem oferty kierowanej do segmentu młodych klientów, stanowiąc rozszerzenie zrewitalizowanego SKO.

 źródło: informacja prasowa

czwartek, 27 lutego 2014

Polacy bezpiecznej oszczędzają.

Polacy wybierają bezpieczne oszczędzanie

Na dobre przeprosiliśmy się z niskooprocentowanymi lokatami bankowymi. W styczniu ich saldo zwiększyło się o 5 mld zł. Popularnością cieszą się również fundusze pieniężne, do których w tym czasie napłynęło 1,1 mld zł.


Saldo depozytów zgromadzonych w bankach na rachunkach gospodarstw domowych wzrosło w styczniu o 6,18 mld zł (1,15 proc. m/m) do 542,66 mld zł. W zdecydowanej większości środki te powędrowały na lokaty terminowe, których stan zwiększył się o 5,03 mld zł (1,94 proc. m/m) do 264,98 mld zł. Wprawdzie wciąż znajduje się na nich o 6,05 mld zł mniej niż rok temu, ale od kilku miesięcy można zaobserwować wyraźny wzrost zainteresowania lokatami. To o tyle istotne, że od września oprocentowanie depozytów (oprócz długoterminowych) utrzymuje stały poziom.

Zmiana salda lokat terminowych gospodarstw domowych i średnie oproc. kwartalnych lokat



Źródło: NBP i Open Finance

Uwagę zwraca, że zainteresowanie lokatami zaczęło powracać dopiero wraz ze znalezieniem się oprocentowania na historycznie najniższym poziomie. Spadek średnich stawek kwartalnych lokat (to najpopularniejsza kategoria) w okolice 2,4 proc. w skali roku sprawił, że klienci ponownie zaczęli wpłacać więcej oszczędności na lokaty niż z nich wypłacano. W efekcie, po czterech ostatnich miesiącach (październik-styczeń), na depozyty terminowe wróciło dwie trzecie tego, co zostało wypłacone od marca do września ubiegłego roku (wycofano wówczas 21,2 mld zł).

Wysokie zainteresowanie względnie bezpiecznymi inwestycjami widać także w przypadku funduszy inwestycyjnych. Powszechnie, jako alternatywę dla bankowych depozytów, uważa się fundusze zaliczane do kategorii pieniężnych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy łączne saldo wpłat i umorzeń w ich przypadku wyniosło 6,9 mld zł. To blisko jedna czwarta (22,7 proc.) rocznego salda wpłat i umorzeń dla wszystkich funduszy, które wyniosło blisko 30,5 mld zł.

Napływ kapitału do funduszy pieniężnych w ostatnich 12 miesiącach



Źródło: Analizy Online.

W samym styczniu przewaga nabyć jednostek uczestnictwa funduszy pieniężnych nad ich umorzeniami sięgnęła prawie 1,1 mld zł. Czyni to z nich najpopularniejsze fundusze w segmencie detalicznym, czyli skierowanych do inwestorów indywidualnych. Do funduszy akcji, drugich pod względem popularności mierzonej napływem świeżego kapitału, w pierwszym miesiącu tego roku trafiło niespełna 491 mln zł, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy, 3,37 mld zł.

Średnia roczna stopa zwrotu funduszy pieniężnych (na 20 lutego 2014 r.) wyniosła 3,2 proc., przy czym dziesięć na ponad 40 funduszy przyniosło zyski przekraczające 4 proc., a rekordzista zarobił 8,2 proc. Dla porównania, średnia dla rocznych depozytów oferowanych przez banki na początku lutego 2013 wynosiła 4,32 proc., zaś najlepsza oferta opiewała na 5,09 proc.


 źródło: info. prasowe, Michał Sadrak, Bernard Waszczyk
Open Finance



czwartek, 20 lutego 2014

Oszczędzanie z ING.


W ramach trwającej kampanii konta oszczędnościowego ING Bank Śląski przygotował dla internautów „Program 21 dni”. Aplikacja zawiera porady i praktyczne przykłady pomagające w wypracowaniu nawyku systematycznego oszczędzania. Osiągnięcie celu wspierają popularni blogerzy, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami dotyczącymi oszczędzania w różnych obszarach życia.

Celem programu jest pomoc w nauce oszczędzania. Popularna w internecie zasada mówi, że właśnie 21 dni wystarczy, by robiąc coś regularnie wykształcić w sobie dobry nawyk. Idea ta została przeniesiona na grunt oszczędzania. Zaproponowaliśmy internautom udział w interaktywnym treningu, który ma pomóc w wyrobieniu w sobie systematyczności w odkładaniu pieniędzy - powiedziała Barbara Pasterczyk, dyrektor Departamentu Komunikacji Marketingowej w ING Banku Śląskim.

Oszczędzanie to powtarzanie, dlatego udział w programie polega na codziennej nauce odkładania wirtualnych pieniędzy przez 21 dni. W systematycznym oszczędzaniu internautów wspierają Karinka i Jacek, bohaterowie spotów telewizyjnych banku. Poza szansą na wypracowanie nawyku oszczędzania, każdego dnia na uczestników zabawy czekają atrakcyjne nagrody np. w postaci kodów na e-booki. Po 21 dniach wszyscy, którzy systematycznie oszczędzali wirtualne pieniądze, otrzymają nagrodę gwarantowaną - kod VOD na 21 filmów. O tym, jakie tytuły znajdą się w tym filmowym pakiecie zdecydują sami internauci w drodze głosowania na profilu banku na portalu Facebook.

W czasie trwania zabawy poradami i wskazówkami dotyczącymi oszczędzania będą dzielić się popularni blogerzy i dziennikarze. Monika Mikowska z jestem.mobi podpowie, jak aplikacje mobilne pomagają oszczędzać nie tylko czas, ale przede wszystkim pieniądze. Maciej Gis z Autokult.pl doradzi, jak ekonomicznie jeździć samochodem, a Wojciech Boczoń z Bankier.pl przedstawi narzędzia ułatwiające zarządzanie domowym budżetem. Nowe technologie i rozwiązania pomagające w oszczędzaniu przedstawi Grzegorz Marczak z Antyweb.pl, a o podróżach, które nie zrujnują naszego budżetu, opowie Patryk Świątek z Paragonzpodróży.pl.

Jest to kolejny po platformie edukacyjnej Zafinansowani.pl projekt ING Banku Śląskiego skierowany do internautów, w którym nie tylko przekonujemy ich, że oszczędzania można się nauczyć, ale także dajemy konkretne rady i narzędzia, jak to zrobić.

źródło: informacja prasowa

czwartek, 13 lutego 2014

Najlepsze formy oszczędzania.


Decydując się na to gdzie ulokować nadwyżki finansowe powinniśmy zadać sobie dwa pytania: jakie zyski nas interesują oraz czy dane pieniądze będą nam w najbliższym czasie potrzebne. Jeśli bardziej zależy nam na ochronie realnej wartości pieniędzy niż ich szybkim pomnażaniu, warto zdecydować się na produkty bezpieczne, a nie obarczone sporym ryzykiem. Eksperci porównywarki finansowej Comperia.pl wskazują na kilka praktycznych zasad wyboru odpowiedniej formy oszczędzenia.
– Wybierając odpowiedni produkt oszczędnościowy warto szczegółowo zapoznać się z jego specyfiką – mówi Mikołaj Fidziński, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl. – Dzięki temu unikniemy rozczarowań związanych na przykład z wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Z tego typu problemami zmagają się między innymi osoby, które zdecydowały się na długoterminowe, nawet kilkunastoletnie, programy oszczędnościowo-inwestycyjne. Przy próbie wycofania środków po kilku pierwszych miesiącach czy latach zazwyczaj pobierane są prowizje za rezygnację rzędu kilkudziesięciu procent – dodaje.
Zdarza się również, że banki przedstawiają ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi jako formy oszczędzania podobne do lokat czy kont oszczędnościowych. Natomiast w rzeczywistości jest to inwestycja, na której można nie tylko potencjalnie zyskać, lecz także stracić. Instytucją, która chroni konsumentów w takich przypadkach jest Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który prowadzi postępowania wobec instytucji, które wprowadzają klientów w błąd. Ostatnio, kilkumilionową karę zapłacić musiał Getin Noble Bank, m.in. za to, że pracownicy banku i placówek współpracujących prowadzili z klientami rozmowy w taki sposób, aby wierzyli oni, że decydują się na bezpieczny produkt.
– Warto jednak pamiętać, że żaden Urząd ani żadna kara nie zastąpi ostrożności i dociekliwości deponentów – mówi Mikołaj Fidziński. – Zawsze lepiej zabezpieczyć się wcześniej, gdyż nawet jeśli postępowanie reklamacyjne przyniesie skutek, dochodzenie potrwa dobrych kilka miesięcy czy nawet lat – dodaje.
Zatem gdzie ulokować pieniądze?
Wśród najbezpieczniejszych form lokowania oszczędności wymienia się obligacje Skarbu Państwa, 
a także standardowe lokaty bankowe czy konta oszczędnościowe.
– W przypadku depozytów terminowych zawsze warto dokładnie sprawdzić czy dany produkt ma oprocentowanie stałe czy zmienne, jakie są konsekwencje wcześniejszego wycofania pieniędzy oraz czy środki są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny – mówi Mikołaj Fidziński.
Obligacje Skarbowe czy standardowe produkty oszczędnościowe banków nie zapewniają wysokich zysków. Zazwyczaj jeśli w ogóle ochronią przed inflacją to tylko z niewielką nadwyżką. Więcej można zarobić na lokatach strukturyzowanych, a także inwestując w jednostki funduszy inwestycyjnych czy samodzielnie na giełdzie. Trzeba jednak pamiętać, że takie inwestycje obarczone są wyższym ryzykiem.
– Warto również pamiętać o płynności naszych środków – mówi Mikołaj Fidziński. – Bank powinien udzielić nam informacji jak szybko odzyskamy swoje ulokowane czy zainwestowane pieniądze w razie pilnej potrzeby oraz czy za taką transakcję trzeba będzie zapłacić – podkreśla.
Zazwyczaj zrywając lokatę klient odzyskuje tylko wpłacony kapitał, przepadają natomiast wszystkie naliczone dotychczas odsetki. Z konta oszczędnościowego zazwyczaj wypłacić można środki tylko raz na miesiąc, częstsze operacje tego typu karane są kilkuzłotową opłatą. Pieniądze zarówno z lokaty, jak i z rachunku oszczędnościowego, trafią na konto od razu. Z kolei umarzając jednostki funduszy inwestycyjnych, na środki poczeka się około 3 dni. Dodatkowo, pobrana zostanie opłata za umorzenie jednostek (tym niższa, im dłużej się oszczędzało).



źródło: informacja prasowa